10th cze 2011

Mały książę – czytać lekturę czy opracowanie ?

ksiaze i roza rys. exuperyStrony na których znajdują się omówienia lektur (opracowań „Małego księcia”  Antoine’a de Saint-Exupéry można znaleźć kilkaset…) zaczynają coraz częściej zastępować współczesnym uczniom tradycyjne „bryki”, czyli skróty książek. Oczywiście z punktu widzenia rozwoju osobowości młodego człowieka ma to niewielkie znaczenie. Przecież opracowanie to często plan wydarzeń napisany pełnymi zdaniami.  Nie ma w sobie całej soczystości języka, niuansów, omija opisy przyrody – czasem kluczowe dla zrozumienia tekstu.

Czytelnik nie ma szans na samodzielne przemyślenie lektury, ponieważ taki podręcznik czy ściąga od razu mu powie co ma sądzić. Trzymając się przykładu –  ”Mały Książę” Antoine’a de Saint – Exupery’ ego  może mieć wiele interpretacji. Jedną z bardziej kontrowersyjnych jest twierdzenie, że w ogóle jest to książka nie dla dzieci, a dla dorosłych. Poza tym czytając taką książkę nawiązujemy jakiś wewnętrzny dialog z autorem i bohaterami. Natomiast czytając omówienie wiemy już jaki powinien być plan wydarzeń, jak interpretować symbole, przenośnie i poszczególne istotne sceny. A przecież ucieka cały urok czytania. Jeżeli ktoś nie lubi lektur to dlatego, że zmuszono go do ich rozłożenia na czynniki pierwsze. Wielu przeciwników takiego sposobu nauczania podkreśla nawet, że jest to jakby mordowanie książek, bohaterów czy też autora.  Dlatego opracowanie „Małego księcia”, jeśli nie jest planem wydarzeń, a swojego rodzaju przewodnikiem może – paradoksalnie-  zachęcić wiele osób do lektury.

Brak podobnych wpisów.

Zostaw komentarz


Login (wymagany)

E-mail (wymagany)

Strona internetowa (opcjonalnie)

Treść komentarza